Pomiędzy 4 a 10 czerwca ciągle towarzyszyła nam słoneczna, bardzo ciepła pogoda. W rejonie plantacji nie odnotowaliśmy na szczęście dla naszych owoców żadnych ekstremalnych zjawisk pogodowych – nie mieliśmy ulew, gradu czy sygnalizowanego przez meteorologów na noc z 6 na 7 czerwca znacznego obniżenia temperatury (Niektórzy koledzy na Mazowszu odnotowali nawet -0,5oC!).

Tak więc zbieraliśmy owoce mające dobrą kondycję, suche. Ekipy zbieraczy zajmowały się odmianami ‘Indigo Gem’, ‘Bakczarskij Velikan’ oraz ‘Docz Velikana’. Jeśli pogoda się nie zmieni, bieżący tydzień zakończymy zbiorem ‘Aurory’ (gdzieniegdzie już jest zbierana, u nas – spokojnie dojrzewa).

Plantacja – zakładana jako „poligon” dla naszych doświadczeń – składa się z kilku wymienianych tutaj odmian sadzonych rzędowo. Każdy rząd jest nawadniany przez instalację kroplową. Jeszcze nie mamy zmartwienia z brakiem wody, ale już poczyniliśmy pewne spostrzeżenia dotyczące optymalnego jej wykorzystywania. Suchy sezon pomógł nam zauważyć, że krzewy już obrane z owoców zachowują się nieco inaczej niż te, które czekają jeszcze na zbiór. Te ostatnie mając wyższe zapotrzebowanie na wodę są bardziej narażone na nawet chwilowe jej niedobory. W takich przypadkach łatwiej niż krzewy będące już po zbiorach wykazują uszkodzenia górnych liści i końcówek pędów – przy zmniejszonym turgorze, mocne słońce i stały przepływ gorącego powietrza (dla człowieka – po prostu lekki wiaterek) bardzo wzmagają utratę wody przez rośliny. W jej rezultacie liście mają objawy „przypalenia” – zwijają się, pokrywają nekrozami. Później łatwo o infekcje grzybowe na liściach.

fot. 1. ‘Bakczarskij Velikan’
fot. 2. Objawy przesuszenia wierzchołkowych liści

Добавить комментарий