Wir sind Teil einer Gruppe​

Cięcie

Zakończyliśmy cięcie młodych, posadzonych w ubiegłym roku roślin –zostały one intensywnie skrócone (o czym pisaliśmy ostatnio). Spodziewamy się, że taki zabieg wpłynie pozytywnie na budowę krzewu.
Wiedzę czerpiemy z naszych doświadczeń z poprzednich lat. Na starszej części plantacji – zakładanej w 2015 roku – przycięliśmy wiosną 2017 r. krzewy kilku odmian na wysokości 7 cm nad powierzchnią gruntu. Po dwóch sezonach wegetacyjnych krzewy, które „straciły” wszystkie pędy niewiele odbiegają wysokością od ciętych bardzo słabo (tylko cięcie sanitarne, pędy rozkładające się na boki). Ta różnica wynosi kilka centymetrów.
Natomiast bardzo wyraźnie różnią się pokrojem krzewu, jakie utworzyły po tym drastycznym zabiegu od rodzeństwa potraktowanego ulgowo. Mają nieznacznie mniejszą liczbę pędów – o 1-2 przy kilkunastu do dwudziestu kilku. Przede wszystkim jednak te pędy u roślin przyciętych są proste, sztywne, rosną pionowo lub prawie pionowo. Mają również podobną, jak u nieciętych liczbę bocznych pędów. Otrzymaliśmy, więc krzewy o formie, jaka jest oczekiwana przy mechanicznym zbiorze.
Nasze krzewy na najstarszej kwaterze wchodzą czwarty rok życia, więc sposób ich ciecia staje się istotny. Nie mamy danych mogących podpowiedzieć nam, jaka będzie optymalna struktura wiekowa pędów na krzewach różnych odmian. Mało jest też jeszcze sprawdzonych obserwacji, co do zachowania się poszczególnych odmian. Możemy snuć rozważania na temat wpływu zagęszczenia korony krzewu (braku światła, wzmożonej wilgotności) na zawiązywanie pąków, potem owoców, wyrastanie jagód, równomierność ich dojrzewania, jakość wreszcie.

Plantacja przed cięciem
Plantacja po cięciu

Tę dość podręcznikową wiedzę sprawdzimy tnąc część naszych krzewów (po 10 szt.) z pozostawieniem dziesięciu, piętnastu i dwudziestu pędów na każdym. Zapewne otrzymamy różne wyniki na różnych odmianach – teraz, przed zabiegiem nasze trzyletnie ‘Vostorgi’ mają średnio po 14 pędów (liczyliśmy tylko rozgałęzione, co najmniej dwuletnie), ‘Aurora’ – 17, ‘Honeybee’ – 26. Wysokość owocowania krzewów w ubiegłym roku była odwrotnie proporcjonalna do gęstości korony – najbardziej plenny okazał się ‘Vostorg’, po nim uplasowała się ‘Aurora’, a po niej ‘Honeybee’.

Pamiętajmy, że to jednoroczna obserwacja z jednego miejsca (jednej plantacji). Planując tegoroczne cięcie próbowaliśmy (jak wszyscy) określić, czego możemy się po naszych krzewach spodziewać w sezonie, zakładając podobne, do ubiegłorocznych warunki produkcyjne. Dotychczas obserwowaliśmy trzykrotny przyrost plonu w kolejnych latach uprawy. W 2016 roku z naszej plantacji o powierzchni 2,7 ha zebraliśmy ok. 600 kg, w 2017 roku – 2,5 t, a w 2018 roku – 7,5 t. Czego możemy się spodziewać w tym roku? Prawdopodobnie przyrost plonu będzie mniejszy, ze względu na znaczne zahamowanie we wzroście poprzez silne wiosenne cięcie.

Tyle teoria. Świstaki (i ten w USA i jego kuzyn z Ukrainy) zgodnie zapowiedziały 2 lutego szybkie nadejście wiosny. Więc ani się obejrzymy, jak pojawią się odpowiedzi na nasze pytania. A na razie – tniemy…